29 marca 2014

Blue sky

Cześć!
Nareszcie! Pogoda jest idealna, taka jak na prawdziwą wiosnę przystało. 
Z domu można wyjść w krótkim rękawie i nie ma się co martwić o przeziębienie. Uwielbiam to!
Miała do Was wpaść wcześniej, ale przed południem troszkę się poopalałam, a potem wzięłam się za "czyszczenie" laptopa. Chciałam poskładać wszystkie zdjęcia w odpowiednie foldery, a powtarzające się i te brzydsze usunąć. Nie spodziewałam się, że mam aż taki bałagan. Okazało się, że w kilku folderach mam te same zdjecia, a w niektórych po jednej piosence. Koszmar.
Jakoś to ogarnęłam, ale jeszcze sporo pracy przede mną.

W piątek w moim liceum były "Dni otwarte" dla gimnazjalistów. Wszystko bardzo fajnie zostało przygotowane. Były różne koncerty, mnóstwo babeczek i słodyczy. Po minach gimnazjalistów stwierdziłam, że byli zadowoleni i szkoła bardzo im się spodobała.
Jestem ciekawa kto przyjdzie do pierwszej klasy z mojego gimnazjum.

Mam dla Was kilka zdjęć cudownego, niebieskiego nieba, choć chmurki też się pojawiały :)



A jeszcze kilka dni temu było tak:


Dobranoc :*

23 marca 2014

DIY- świeczki


Cześć!
Dziś przygotowałam dla Was kolejny post DIY. Tym razem będzie o tym jak zrobić świeczkę z ... muszelki! Pewnie każdy z nas ma w domu muszelki zebrane na wakacjach i nie wie co z nimi zrobić :)

Potrzebujemy:
* dowolną ilość muszelek różnej wielkości
* małe, zapachowe świeczki, najlepiej w różnych kolorach
* zwykłą, starą świeczkę, aby wyjąć knot
Uwaga: 1 świeczka starcza na 1 muszelkę!


 1. Podpalamy świeczki i czekamy aż się roztopią.


2. Gdy choć jedna świeczka jest już "płynna", bierzemy muszelkę, najlepiej położyć ją na czymś, na czym się nie przewróci. Ja wykorzystałam świecznik, na którym jest duża świeczka, na powyższym zdjęciu. Odwróciłam go i okazał się idealny.

Wlewamy wosk z całej świeczki, chwilkę czekamy i wkładamy knot, trzymając go dopóki wosk nie zastygnie.

 

To samo robimy z resztą świeczek.


3. Czekamy aż wszystkie całkowicie zastygną i gotowe!


W jednym świeczniku wosk uformował się w idealne kółeczko i postanowiłam na nim coś napisać...


I jak Wam się podoba?
Lecę oglądać Epokę lodowcową :)
Miłego dnia :*

21 marca 2014

spring

Hej!
Witam Was w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny!
Bardzo się cieszę, że już coraz cieplej, od razu poprawia się humor, a na dworze chce się siedzieć cały dzień.
Dziś w szkole byłam tylko do 12 i pojechałam spotkać się z przyjaciółkami. Jedna z nich wczoraj miała urodziny, ale niestety nie mogłyśmy się spotkać. Kupiłyśmy jej taki uroczy kubek z misiem i przepisem na szczęście, niestety nie mam zdjęcia, ale możecie go znaleźć w empiku :)
Spotkałyśmy się koło MC, gdzie byłą ze swoją klasą (fajni są!), a potem poszłyśmy na lody. Każda z nas kupiła deser lodowy z czekoladą, bitą śmietaną i kawałkami bananów. Nie spodziewałyśmy się, że będą aż takie słodkie, ale udało się zjeść.
Chwilkę posiedziałyśmy na ratuszu w słoneczku i przeszłyśmy się po mieście.
Miałyśmy się też tak spontanicznie spotkać z naszym kolegą, ale on jest tak nieogarnięty, że się w końcu nie spotkaliśmy, aczkolwiek obiecał nam spotkanie w przyszły piątek, zobaczymy co z tego wyjdzie hahaha
Koło 17 wróciłam do domu, a wieczorkiem przeszłam się na krótki spacer.

bluza, legginsy- New Yorker, naszyjnik- H&M

A WY jak spędziliście 1 Dzień Wiosny?

16 marca 2014

Prewentorium

Cześć!
Ale mamy okropną pogodę. Ciągle wieje i pada brrr. Zdecydowanie wolę gdy świeci słoneczko :)

W okolicy mojego miejsca zamieszkania jest wiele różnych ruin, zamków i pałaców.
Podczas ostatniej sesji wybrałyśmy się na ruiny Prewentorium- "Po wojnie przez 20 lat mieściło się tu prewentorium dla dzieci chorych na gruźlicę. W pawilonie górnym mieszkali chłopcy a w dolnym dziewczęta. Na miejscu była szkoła, jadalnia i sypialnie. Dzieci miały zapewnioną całodzienną opiekę. Większość czasu spędzały na spacerach po lesie. Turnusy trwały 3 miesiące. Autor książki pracował tam 3 lata, aż do chwili likwidacji placówki, tj. do 1966 roku, z powodu braku naboru dzieci. Budynek stał pusty przez kilka lat popadając w ruinę i ulegając dewastacji aż uległ spaleniu (ok. 1933). Dziś po nim pozostały tylko fundamenty".
Mimo, że jesteśmy trochę strachliwe, poszłyśmy tam bez żadnego problemu, rozmawiając o różnych horrorach i zjawiskach paranormalnych... 
Według legendy, dziećmi opiekowały się siostry zakonne. Gdy któreś dziecko umarło, nie informowały o tym rodziny, tylko zakopywały wokół budynku. Prawdopodobnie w okolicznym lesie znajdują się nagrobki z inicjałami, a w nocy słychać płacz i jęki dzieci.
Szczerze "mówiąc"nie jestem pewna, czy na 100% tam są, nigdy z przyjaciółką ich nie szukałyśmy i jak na razie nie mamy zamiaru.

Tak to wyglądało kiedyś:
Obecnie:

I kilka moich zdjęć:
 

Muszę się Wam przyznać, że pozując do tych zdjęć miałam małego stracha, że zaraz mnie coś złapie, albo tak jak jest w niektórych horrorach, że położy mi rękę na ramieniu hahaha
Chyba muszę przestać oglądać horrory i filmy o duchach itp., za bardzo niszczą mi psychikę hahaha


PS.
Czy Wam też jak chcecie zaobserwować jakiegoś bloga wyskakuje "Przepraszamy, realizacja Twojego żądania nie jest możliwa. Spróbuj ponownie", a jak próbujecie ponownie, to jest to samo.?
Ja tak mam już od jakiegoś czasu i zaczyna mnie to denerwować. Na zapytaj.onet.pl pisali, że jest coś nie tak z bloggerem.
Oby to szybko naprawili!

Miłego popołudnia :*

12 marca 2014

Nauka

Hej Miśki!
Jak Wam mija środek tygodnia?
Ja mam już dość szkoły! Chcę do drugiej klasy, gdzie nie będzie biologii, chemii, fizyki, pp itp.
Nie lubię tych przedmiotów. 
Przed chwilą skończyłam referat na wok o Klasykach Wiedeńskich, zajął mi tylko 3 strony A4 pisanych ręcznie. Koszmar! Nie czuję ręki.
Przede mną jeszcze nauczenie się 15 tematów na jutrzejszy sprawdzian z historii, ale dam radę!
Muszę jeszcze wyczyścić kartę do aparatu ze zdjęć, bo jutro znowu "bawię" się w fotoreportera w mojej szkole haha Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, przez tą moją "zabawę" nie będzie mnie na połowie lekcji :)
Teraz zostawiam Was z kolejnymi zdjęciami z niedzielnej sesji :)
Trzymajcie się!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...