31 stycznia 2014

Uczucia...

Cześć!
Powiedzcie mi, dlaczego życie jest takie trudne i niesprawiedliwe.? Dlaczego życie zawsze idzie nie w tą stronę, w którą chcemy, żeby szło? Dlaczego wszystko obraca się przeciwko Nam i ciągle mamy pod górkę? Dlaczego ważne osoby od Nas odchodzą?
Czy nie powinniśmy otaczać się ludźmi, których lubimy/kochamy i odwrotnie?
Na te wszystkie pytania szukam odpowiedzi.

W środę pożegnaliśmy P. kolegę/przyjaciela z klasy, który przeniósł się na inny profil na szczęście w tej samej szkole. Dziś pożegnaliśmy O., który już niestety przeniósł się do innej szkoły :(
Nienawidzę pożegnań! Może to dlatego, że jestem za bardzo wrażliwa, albo dlatego, bardzo szybko przywiązuje się do ludzi. 
Wczoraj gdy P. przyszedł na lekcji spytać się czy może z nami posiedzieć, zrobiło mi się strasznie smutno :( Myślałam, że się popłacze. Dzisiaj było to samo. Na polskim nasza wychowawczyni wręczyła O. prezent na pożegnanie i życzyła mu wszystkiego najlepszego, a on nam. Wtedy to już miałam łzy w oczach i powstrzymywałam się od całkowitego rozpłakania. 
Jak wszyscy się z Nim żegnaliśmy, poczułam się jak na zakończeniu 3 klasy gimnazjum. To było dokładnie to samo uczucie, szkoda tylko, że tak nieprzyjemne. Pomimo, że znaliśmy się od września to wszyscy się bardzo zżyliśmy. Na facebook'u mamy swoją klasową grupę (pewnie jak większość z Was) i tam każdy kto odchodzi dziękuje nam za wszytko i życzy jak najlepiej. Czytając to wcale nie czuję się lepiej, czuję się jeszcze gorzej :(

Wiecie czego najbardziej nie lubię w rozstaniach?
Tego, że zawsze rozklejam się, choć wiem, że to nie jest koniec znajomości. Gdy żegnałam się z moją byłą klasą, każdy był smutny, bo rozchodziliśmy się do różnych szkół. Teraz możemy powiedzieć, że ten płacz był bezsensu, ponieważ i tak się spotykamy. Wiadomo, że nie jest tak jak dawniej i teraz też tak nie będzie, ale pozostają niezapomniane, piękne, wspólne chwile.

Według mnie, rozstania to jedne z najgorszych sytuacji w życiu każdego człowieka. Nie ważne czy rozstajemy się z partnerem/partnerką, przyjacielem/przyjaciółką, kolegą/koleżanką za każdym tęsknimy tak samo.

Wczoraj wieczorem złapałam "doła" i pół nocy przepłakałam. W takich chwilach przychodzą do nas wszystkie wspomnienia, nie tylko z jedna osobą. Nienawidzę takich chwil!
W zasadzie dziś cały czas powstrzymywałam się od płaczu, ale teraz pisząc to wszystko, nie jest już tak łatwo i łzy same wypływają z oczu. 

Z jednej strony dobrze, że człowiek jest wrażliwy, ale z drugiej strony taka osoba więcej cierpi. Ja potrafię się rozpłakać na każdym filmie i w każdej sytuacji. Mam wrażenie, że wszystko bardzo przeżywam, nie jest to dobre, ale nie zmienię tego, choć bardzo bym chciała.

Mam nadzieję, że przeżyję z moją obecną klasą całe 3 lata i że w czerwcu nie dowiem się, że muszę szukać sobie nowej szkoły. Jeśli tak się stanie, to chyba tego nie przetrwam.


Mam świadomość tego, że pewnie zanudziłam Was tym wpisem, ale bloga traktuję po części jako swój pamiętnik, a musiałam to z siebie wyrzucić, chociaż w pewnym stopniu. 

Czy Wy także jesteście wrażliwi i nie lubicie rozstań?


Następny post będzie weselszy :) Obiecuję ;*
Dobranoc ♥

10 komentarzy:

  1. Te wszystkie pytania są cholernie trudne,wiesz?Raz przy omawianiu "Dziadów" A.Mickiewicza mieliśmy temat o człowieczeństwie.Pani próbowała nam na takie właśnie pytania odpowiedzieć i nie wiem czy jej wyszło,ale powiem Ci to co zrozumiałam z tej lekcji.Bez tych wszystkich strasznych chwil nie docenialibyśmy tych pięknych,a gdyby ludzie nie odchodzili nie umielibyśmy ich kochać tak bardzo,troszczyć się o nich,a przede wszystkim nie umielibyśmy ich docenić :(
    Zajrzysz? http://my-hard-my-love-my-word-my-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czasami się tak czuję. Mam wrażenie, że wszystko idzie znakomicie, a chwilę później sytuacja zmienia się 0 180 stopni...
    Bardzo podoba mi się Twój blog. Czekam na więcej wpisów!!

    http://cosmetic-is-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nienawidzę pożegnań :( Ja jestem strasznie wrażliwa.

    vickys-life1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nienawidzę rozstań...
    Piękne masz włosy ;**
    http://ggaabii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również obserwuję;)
      http://ggaabii.blogspot.com/

      Usuń
  5. wczoraj wieczorem też miałam takiego doła że masakra ;|
    śliczne masz włosy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem bardzo wrażliwa,wiec często czuję smutek ;) Śliczna ♥

    pozdrawiam Nika ♥
    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post.
    O tak rozstania są najgorsze. Ja przeżywam prawie co miesiąc rozstanie z Ukochanym, ponieważ mieszka On 500km ode mnie i widzimy sie rzadko. Każdy mój powrót do domu i rozstanie z Nim boli zawsze tak samo mocno. Choć nie ejst to typowe rozstanie w którym tracimy ukochaną osobę to jednak takowe rozstania też są bolesne i smutne. Jedyne pocieszenie jest takie, że za niedługo znów mam możliwość zobaczenia się z Nim. :)

    Także TAK, też jestem wrażliwa aż za bardzo... I cholernie nie lubię rozstań.


    Obserwuję Cię koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oh.. też nienawidzę rozstań... Mam kuzynkę z którą jestem dość blisko... a mieszka na drugim końcu Polski :c
    Obserwuję (jeśli spodoba Ci się mój blog, również go zaobserwuj,sprawi mi to wielką radość)
    http://unnormall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie przeszłąm rozstania z bliską osobą to było gdzieś tak 4 lata temu gdy się przeprowadzałam pamiętam że gdy jechałam samochodem to płakałam za moimi najlepszymi przyjaciółkami.
    Zaobserwowałam jak obiecałam
    zapraszam http://susan-zuza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, daje mi on mnóstwo radości i motywacji :)
Jeśli spodoba Ci się blog to zaobserwuj, ja też wpadnę. Nie piszcie, że liczycie na to samo.

-weryfikacja obrazkowa wyłączona
-obraźliwe komentarze nie będą akceptowane

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...