20 sierpnia 2013

Powrót z wakacji part I

Witajcie!
W poniedziałek rano wróciłam do domu. Szczerze, to wcale tego nie chciałam, wolałabym zostać w Szczecinie na zawsze. Obiecałam Wam masę zdjęć i mam masę zdjęć... kotków :) Moja ciocia ma 2 małe kotki i ja praktycznie cały czas z nimi siedziałam i robiłam im zdjęcia. Mam też parę innych fotek, żeby nie było ;)
W tym poście w skrócie opiszę Wam co robiłam i wstawię kilka zdjęć, a resztę dodam w kolejnej notce.

Więc tak... w niedziele rano byłam już na dworcu w Szczecinie. Potem ok 9.30 poszłam z rodziną do kościoła, ponieważ była 1 rocznica śmierci mojej babci. Po mszy pojechaliśmy na cmentarz. Resztę dnia spędziłam w domu, bo pogoda co chwile się psuła.
W poniedziałek pojechałam z mamą do miasta do Galerii Galaxy na zakupy. Praktycznie większość czasu spędziłam w H&M. Jest to jeden z moich ulubionych sklepów :)
Po zakupach poszłyśmy na przystanek i czekałyśmy na autobus.
We wtorek poszłam z mamą i ciocią do MC na "obiad". Zamówiłam jak zawsze frytki i nugetssy i deser kawowy. Oczywiście na drogę powrotną się zaopatrzyłam i wzięłam to samo, tylko że z colą :)
No i reszta dnia z kotkami :)
W środę znowu pojechałam na zakupy, ale do innej galerii :) Pojechałam do Galerii Kaskada. Ogólnie jest ona lepsza od Galaxy, ponieważ ma więcej sklepów. Tam większość czasu spędziłam w New Yorker, C&A, Colloseum, Tally Weijl i jeszcze parę innych sklepów. Nie mogłam także przegapić okazji wypicia kawy w coffee heaven. Muszę przyznać, że mają całkiem dobrą kawę latte ;) Później weszłam jeszcze do sklepu sportowego i doznałam szoku. Bluza Adidasa Firebird kosztowała 130 zł, a normalnie kosztuje prawie 300 zł. Zastanawiałam się przez chwile czy jej nie kupić, ale stwierdziłam, że jeszcze poczekam.


















W czwartek najpierw pojechaliśmy do reala na małe zakupy, potem po kwiaty i znicze na cmentarz. Później poszłam z mamą i ciocią na spacer i doszłyśmy do takiego małego miasta Redlica. Tam jest "największe rondo świata". Z resztą sami zobaczcie.




Mogli na nim chociaż coś posadzić, może wtedy by po nim nie jeździli ;)















W czwartek o 7 rano pojechałam z mamą busem nad morze do Pobierowa. Chciałyśmy wynająć pokój żeby zostać na noc, ale niestety nikt nie chciał sprzedać pokoju na 1 noc :(  No trudno. Poszłyśmy kupić jakieś bułki i od razu na plaże. Z początku przy morzu było cieplej niż na ulicach, ale później zrobiła się fajna pogoda. Mi i tak bardzie zależało na słońcu, bo chciałam się opalić :) na szczęście pogoda utrzymała się cały dzień. Wieczorem poszłyśmy zjeść i przejść się po mieście, a później na dworzec. Całą drogę powrotną przespałam i byłam trochę zdziwiona jak mama mnie obudziła i powiedziała, że już jesteśmy w Szczecinie :)
W piątek pojechałam po bluzę adidasa. I jestem zadowolona z tego, że jednak ją kupiłam, bo od zawsze taką chciałam :)
W sobotę znów byłam na zakupach, dlatego że ciocia chciała sobie coś kupić. Poszłyśmy do Kaskady i na kawę, ale tym razem do Starbucks coffee. Moja mama stwierdziła, że tam kawa latte jest lepsza niż ta w coffee heaven :) Moim zdaniem obie są pyszne :)
















W sobotę siedzieliśmy cały czas w domu. Wieczorem poszliśmy na spacer.
Za to niedziela była aktywna. Moja ciocia mieszka ok 10 km od Szczecina, w Wąwolnicy. Moja babcia jest pochowana na cmentarzu w Mierzynie ( mała miejscowość między Wąwolnicą a Szczecinem). Z kolei aby dojechać w niedziele do Szczecina trzeba pójść do Dołuj. Moja mama wymyśliła sobie, że razem z ciocią zrobimy sobie spacer. I o 9 rano wyszłyśmy z domu do Dołuj na autobus, później autobusem do Mierzyna, z Mierzyna na piechotę do Szczecina. Potem ze Szczecina na piechotę do Mierzyna do kwiaciarni i na cmentarz. I z Mierzyna do Wąwolnicy też na piechotę. W sumie zrobiłyśmy ok 20 km przy temperaturze 25-30 stopni C. Nieźle :)
Potem jeszcze pakowanie. Miałam mały problem z zapięciem walizki i musiałam na niej usiąść żeby się zamknęła ;) Wieczorem pojechaliśmy na dworzec :( Tak bardzo nie chciałam wracać...


Dziś trochę długi post, ale to i tak wszystko w skrócie. Może tutaj tak tego nie "widać" ale ogólnie bardzo miło spędziłam ten tydzień :) Jutro pokaże Wam prawie same zdjęcia i będzie krótkie ogłoszenie w sprawie konkursu. W piątek postaram się zrobić mini haul zakupowy :)

Dobranoc ;*

3 komentarze:

  1. biorąc pod uwagę godzinę jaka aktualnie jest stwierdzam ,że z chęcią wypiłabym taką kawę .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia. :)
    http://substancja-dajaca-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, trochę dużo tych kilometrów, ale faktycznie fajnie spędziłaś ten tydzień. Zazdroszczę.
    Podobają mi się Twoje zdjęcia :)
    Pozdrawiam i obserwuję ~ rybkaolka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, daje mi on mnóstwo radości i motywacji :)
Jeśli spodoba Ci się blog to zaobserwuj, ja też wpadnę. Nie piszcie, że liczycie na to samo.

-weryfikacja obrazkowa wyłączona
-obraźliwe komentarze nie będą akceptowane

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...