24 czerwca 2013

baaal ♥

Hejka,
z góry przepraszam za niedotrzymanie słowa, ale wczoraj byłam za bardzo zmęczona, aby napisać co działo się na balu, ale już Wam opisuje :)

Przygotowania:
 Po powrocie z Bukowca, zjadłam obiad i wzięłam długą kąpiel, w między czasie zastanawiając się nad fryzurą na bal. Niestety w ciągu 1,5 h nie udało mi się nic sensownego wymyślić. Postanowiłam, ze zrobię sobie warkoczyka i wyjdą mi fale. Mój plan jednak nie wypalił i zostawiłam normalne proste włosy, dopiero przed wyjściem z domu, wzięłam kilka włosów i splątałam kokardką z tyłu głowy. Nawet jakoś to wyglądało :)

 Po tym wszystkim pomalowałam paznokcie i zrobiłam lekki makijaż, czyli tusz do rzęs, odrobina pudru i różu na kości policzkowe.Później zostało mi już tylko czekać z mamą na koleżankę i jechać :)

Sukienka:
Na początku chciałam sukienkę z koronką, ale później stwierdziłam, ze nie dojdzie mi na czas, więc kupiłam luźną, jasno niebieską :)

Impreza:
Ogólnie wszystko miało zacząć się o 19, ale oczywiście za nim wszyscy dotarli trochę czasu minęło. Polonez nam wyszedł, chociaż DJ wyłączył nam muzykę i nie skoczyliśmy tańczyć i w prawie 25 par/50 osób musieliśmy zmieścić się na sali 2 razy mniejszej niż połowa boiska do siatki, super.  Po polonezie dostaliśmy "obiad", frytki z jakimś dziwnym kotletem, ale ok. Gdzieś o 20 razem z przyjaciółkami jako pierwsze poszłyśmy tańczyć, oczywiście za nami przyszli inni. DJ miał jakieś 60-70 lat, ale puszczał dobre nuty i przyjmował nasze propozycje. Oczywiście nie obyło się bez: 1D- One Way on Another, 4 osiemnastki i ona tańczy dla mnie :) Prawie przez cały bal nie schodziłyśmy z parkiety, nie wliczając tych przerw na picie. Ku naszemu zdziwieniu nawet chłopacy zaczęli tańczyć, szok. Gdzieś koło 23 wszyscy tańczyliśmy w "kółku" i co jakiś czas ktoś wchodził do środka. Moim zdaniem jeden z najlepszych sposobów na udaną zabawę i kontakt ze wszystkimi.
Ogólnie to te 5 godzin zleciało masakrycznie szybko :(

To taki opis w dużym skrócie, bo nie chciałabym Was zanudzić pełną wersją balu ze szczegółami :)
Mam kilka zdjęć wyjściowych, w miarę. Zdjęcia robiłam moja mama, ale jeszcze dobrze nie umiała obsługiwać tego aparatu, bo to był ten nowy :)

polonez
przed wyjściem, w oczekiwaniu na transport
po polonezie

słit focia w lustrze :)

pierwsze tańce

po pierwszym tańcu :)

środek nocy, kocham to zdjęcie :)

masakra
A wy mieliście już swój bal?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, daje mi on mnóstwo radości i motywacji :)
Jeśli spodoba Ci się blog to zaobserwuj, ja też wpadnę. Nie piszcie, że liczycie na to samo.

-weryfikacja obrazkowa wyłączona
-obraźliwe komentarze nie będą akceptowane

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...